Z powrotem w mieście
Ich kroki rozbrzmiewały echem po pustych ulicach miasta. Nox odgarnął wilgotne włosy z twarzy, gdy zatrzymali się przed starym budynkiem szkoły. Niektóre okna były wybite, zabite deskami. Inne były tak brudne, że nie mogło przez nie przeniknąć światło dzienne. Nox przełknął ślinę, czując, jak Vienna chwyta go za ramię.
"Czy to ten budynek?” zapytała.
"Mhm… Miejsce z mojego osobistego piekła”.
Kieran zrobił krok w stronę bramy, której drzwi były wyłamane. Z ciekawością rozejrzał się po podwórku, zarośniętym chwastami i wysoką trawą, a brukowane ścieżki popękały.
"O rany, czytałem, że to miejsce jest zamknięte… ale nie, że już jest w takim stanie”.
Nox po prostu spojrzał na Kierana, unosząc brew.
"Więc już to miejsce zbadałeś? I… to miejsce zawsze było w takim stanie, więc… Może teraz jest po prostu trochę bardziej brudne”.
Kieran tylko się uśmiechnął. Pstryknął palcami. Dźwięk wydawał się przerażająco głośny w ciszy, która spowijała miasto, tę starą ruinę szkoły.
"Byłem ciekaw, co znajdę… Nie spodziewałem się, że ta szkoła będzie w takim stanie”.
Nox cicho się zaśmiał, ale nie był to radosny śmiech.
"Ta szkoła zawsze taka była… Dobrze, że ją zamknęli… po tym wszystkim…”
Nox zamilkł, nie musiał kończyć. Znał Wiedeń, a Kieran wiedział, o czym mówi. Wiedeń również zrobił krok naprzód.
"Powinniśmy znaleźć drogę do środka…”
"Pomyśl o tym, jesteś pewien, że chcesz tam wrócić? Tam, gdzie to wszystko się zaczęło? Do swojego grobu?”
"Muszę… Muszę poznać prawdę…”
Nox wziął głęboki oddech.
"Nox?”
"Nic mi nie jest… Po prostu nic nie jadłam, więc podejrzewam, że to tylko lekki spadek cukru…”
Na te słowa Vienna zaczęła grzebać w torebce, wyciągając cukierki. Podała je Noxowi.
"To powinno pomóc”.
"Dzięki”.
Kieran tylko przewrócił oczami i podszedł do drzwi. Pchnął je rękami. Jednak ani drgnęły.
"Cholera… Ktoś musiał je zabarykadować od środka”. Kieran odwrócił się do Noxa i Vienny, którzy obserwowali go z odległości kilku kroków.
"Co teraz?” wyszeptała Vienna, ponownie chwytając Noxa za ramię. Kieran podrapał się po głowie, kompletnie zamyślony.
"Nie wiem, może Nox zna inne wejście. Rany, naprawdę myślałem, że będzie tak łatwo”.
"Nie obwiniaj się, Kieran… To było całkiem logiczne. Znasz inne wejście, Nox?”
Kieran i Vienna obserwowali Noxa, jak odgarnia włosy z oczu. Jego wzrok błądził po oknach, szukając. W końcu jego wzrok wylądował na jednym z nich. Jednym z niewielu bez desek.
Nox pochylił się i podniósł odłamek bruku.
"Odsuń się” wyszeptał.
"Nie możesz… Nie wiesz, co robisz”.
Nox westchnął, ciskając z całej siły odłamkiem kamienia w okno, które roztrzaskało się na kawałki z głośnym hukiem.
"Wiem, ale zapomnienie jest gorsze od wiedzy… Prawda?”
"Nox?!” Vienna i Kieran patrzyli, jak Nox podchodzi do zatłoczonego okna i wsuwa nogę do środka budynku.
"To jedyny sposób…” wyszeptał spokojnie, zbyt spokojnie. Wślizgując się do budynku, jego stopy dotknęły podłogi, odwrócił się do wybitego okna i wyciągnął rękę do Vienna. Pomagając jej wejść do środka. Potem powtórzył gest z Kieranem.
"Wiesz, stary, sam bym tu wszedł.”
"Wiem. Ale bałem się, że skręcisz kostkę albo coś.”
Kieran tylko mruknął coś niezrozumiale pod nosem, brzmiąc prawie jak "Zamknij się, dupku”. A Vienna tylko westchnęła.
"Dobra, to dokąd najpierw pójdziemy? Wszystko jest lepsze niż słuchanie, jak traktujecie się jak przedszkolaki.”
"Skoro jesteśmy tu z powodu Watsona, to może rozejrzymy się po sali chemicznej?”
"Mhm… I tak nie mamy nic do stracenia… Zwłaszcza po tym, jak już się włamaliśmy.”
Kieran spojrzał na niego z uśmieszkiem na twarzy.
"Myślę, że to TY się włamałeś.”
"Nie, Kieran, jesteśmy w tym razem. A teraz do sali chemicznej.”
"Nox, czekaj…” Vienna złapała chłopaka za rękę. „Obiecaj mi, że jeśli poznasz prawdę… Nie zapomnisz, że nie jesteś sama… bo masz mnie”. Jej głos drżał, a oczy były mokre od łez.
Nox tylko się uśmiechnął.
"Obiecuję ci, Vienno…”
130Please respect copyright.PENANA3fwmnQ6Tk3
130Please respect copyright.PENANAVuHyFGKpjP
"Znowu kłamstwo…”
130Please respect copyright.PENANAO30ewBbI98
130Please respect copyright.PENANANUhG6pGVjJ
"Wiem…”
ns216.73.216.217da2


