W mieszkaniu Noxa
Remir dotknął bezwładnego ciała syna w ostatniej chwili przed uderzeniem o drewnianą podłogę. Spanikowany, Remir pochylił się nad ustami syna, wstrzymując oddech. Jednak kiedy poczuł ciepły oddech syna na swoim policzku, odetchnął z ulgą. Delikatnie wziął Noxa w ramiona i położył go na kanapie. Następnie poszedł do pokoju syna, żeby przynieść gitarę i plecak. Kiedy wrócił, przyniósł koc i pluszowego pieska. Psa, którego dał mu razem z Clarą, gdy Nox był jeszcze małym dzieckiem. Powoli przykrył ciało Noxa, drżące z zimna i strachu. Położył psa obok jego głowy.
217Please respect copyright.PENANAgAdHhGWx30
"Mój mały chłopiec…” wyszeptał, głaszcząc wilgotne od potu włosy chłopaka.
217Please respect copyright.PENANAahmfL1ckUL
"Co się stało?” Słowa wymknęły mu się z ust, mimo że wiedział, że chłopak nie odpowie. Przez chwilę patrzył na bladą twarz syna, który nagle się ocknął. Ale zanim Remir zdążył zareagować, było już za późno. Chłopak zwymiotował, a Remir zareagował natychmiast.217Please respect copyright.PENANAuY3RrYL4J4
"Cholera, Nox, nic ci nie jest?!”.217Please respect copyright.PENANA97Q14O9rZ2
Szybko przykucnął obok syna, wycierając mu usta chusteczką.
217Please respect copyright.PENANAJTc7hiz5b2
"Tato… ja… ja zaczynam sobie przypominać…”. Jego głos był ochrypły, a oczy napełniły się łzami. Na jego twarzy malował się strach i wstyd.217Please respect copyright.PENANA8feefUQKju
Remir zdjął dłoń z ust chłopaka. Poczuł dziwny dreszcz przebiegający po kręgosłupie.217Please respect copyright.PENANAysth7aVTdF
"Co sobie przypomniałeś, synu?”. Tego dnia obawiał się najbardziej, że prawda w końcu dotrze do chłopaka.217Please respect copyright.PENANArUu5gxHQZK
"Tę noc…Noc mojej śmierci”. Te właśnie słowa sprawiły, że serce Remira zatrzymałą się na moment. Cisza w salonie była gęsta, przerywana jedynie tykaniem zegara na ścianie.217Please respect copyright.PENANAodtA9bYxZZ
Remir wstał i poszedł do kuchni. Nox usłyszał, jak ojciec odkręca kran. Potem wrócił ze szklanką wody. "Napij się, to pomoże ci pozbyć się gorzkiego posmaku w ustach. Przyniosę ci coś czystego do ubrania.”217Please respect copyright.PENANANay7TXkOGD
"Mhm…”
———————————
Później
Nox siedział z czystym kocem narzuconym na ramiona. Tulił do piersi swojego czarno-białego pluszowego pieska. Zerknął na telewizor, który leciał jakiś program. Jednak on go nie oglądał. Jego myśli wciąż wracały do Watsona i słów, które usłyszał w wspomnieniu.
'Nie powinieneś się w to mieszać, Virell.'
Nox wziął głęboki oddech. Kątem oka obserwował ojca, który starał się nie okazywać zmartwienia. Ale Nox wiedział lepiej. Przytulił pluszaka mocniej do piersi i zaczął się kołysać w przód i w tył. Remir to zauważył i szybko podszedł.217Please respect copyright.PENANAOgXaWPzEuQ
"Nox, jesteś bezpieczny, niezależnie od tego, co pamiętasz”. Nox podniósł wzrok, ale nie spojrzał ojcu w oczy. "A co, jeśli to wszystko okaże się zbyt przytłaczające, co, jeśli zdam sobie sprawę, że prawda mnie przytłoczy?” Remir objął go ostrożnie.217Please respect copyright.PENANA0ZEHwypFJw
"Nieważne, co przyniesie przyszłość, będę przy tobie…” Nox po prostu schował twarz w ramieniu ojca. Jego oddech się uspokoił, a Remir zaczął delikatnie głaskać go po włosach.217Please respect copyright.PENANAOEmNcUqZs2
"Razem odkryjemy prawdę, synku. Ale wiedz, że nie będziesz w tym sam.”217Please respect copyright.PENANAvmR8AYbSn9
Siedział tam jeszcze chwilę, aż poczuł, że chłopak zasypia. Potem wyłączył telewizor i położył syna na kanapie. Poszedł do kuchni. Z kieszeni wyciągnął zmiętą kartkę papieru – notatkę, którą znalazł przy drzwiach pierwszego dnia.
– To jeszcze nie koniec, Virell…–
Remir westchnął. Spojrzał na syna i wiedział, że chłopiec doświadczył czegoś, co zaczęło przywoływać wspomnienia.
ns216.73.216.243da2


